„Pierwsze koty za płoty” – remis z v-ce liderem

Remis 1:1. Takim wynikiem zakończyło się spotkanie naszego „Sokoła” z wiceliderem tabeli, „Polonią” Przemyśl. Mecz walki w środku pola. Okazji bramkowych było bardzo niewiele. My straciliśmy gola po rykoszecie – strzał blokowany przez obrońcę „Sokoła” zamienił się w wysokiego loba i wylądował w siatce naszej bramki, poza plecami zaskoczonego Patryka Drzymały. Straty odrobił Vitaly Slawecki, dobijając piłkę po małym zamieszaniu pod bramką gości.

WSZYSCY NASI ZAWODNICY ZASŁUGUJĄ NA POCHWAŁĘ. Walczyli o każdą piłkę. Każdy, kto przypadkowo znalazłby się na meczu, nie powiedział by, że jest to pojedynek „czuba” z „dołami” tabeli. Wynik (chyba 🙂 ) sprawiedliwy – nas niestety satysfakcjonujący w małej części. Potrzebujemy punktów – ale obyśmy tak dalej remisowali z „czubem”, a zwycięstwa osiągali z „dołami” tabeli. 

Zawodnicy „SOKOŁA” pokazali, że umieją grać w piłkę nożną. Trzeba z nich jeszcze tylko zrobić drużynę. A to już jest zadanie trenera. Może i nie łatwe, ale na pewno z tymi graczami w pełni osiągalne.

Trzymamy za niego (i nich 🙂 ) kciuki !

W niedzielę wyjazd do Dębicy na mecz z „Wisłoką” (17.03, godz.15.00). 

(-opa)

Kadra na rundę wiosenną 2018/2019


Od góry, od lewej strony:
Patryk Buda, Piotr Sulich, Vitaly Sławecki, Marcin Szewc, Dariusz Drelich, Kamil Miśko, Krystian Bik, kierownik Stanisław Smender, Rafał Leśniowski – Trener
środkowy rząd:
Szymon Łyko, Mateusz Sudoł , Jacek Maciorowski, Bartłomiej Miazga, Jakub Zaskalski, Wojciech Tyczyński, Kamil Wojtak
dolny rząd:
Jacek Wołoszyn, Jacek Stępień, Patryk Drzymała, Krzysztof Piętowski, Kamil Dziewit




RUNDA JESIENNA ZAMKNIĘTA



 

Przygotowania do sezonu 2018/2019

14.07.2018 „Rotunda” Krzeszów – „Sokół” Nisko 1:12
(4x zawodnik testowany, 3x Marcin Tur, 1x Marcin Szewc, 1x Jacek Stępień, 1x zawodnik testowany, 1x zawodnik testowany)
18.07.2018 „JKS” Jarosław – „Sokół” Nisko 0:1
(1x Damian Juda)
21.07.2018 „Klimontowianka” Klimontów – „Sokół” Nisko 1:1
(1X Michał Serafin)
25.07.2018 „Sokół” Kamień – „Sokół” Nisko 4:4
(2x Marcin Tur, 2x Michał Serafin)
28.07.2018 „Siarka” II Tarnobrzeg – Sokół Nisko 1:4
(2x Marcin Tur, 1x zawodnik testowany, 1x zawodnik testowany)
01.08.2018 „Sokół” Sokolniki – „Sokół” Nisko 1:8
(3x Marcin Tur, 2x Damian Juda, 2x Zawodnik testowany, 1x Michał Serafin)

Artur Szkutnik nowym trenerem „Sokoła”


Nowym trenerem „Sokoła” Nisko został Artur Szkutnik. Ostatnim klubem który prowadził jako trener byli juniorzy starsi Siarki Tarnobrzeg. Wcześniej Artur Szkutnik prowadził takie zespoły jak: GKS Świniary, Iskra Sobów, LZS Samborzec, OKS Wielowieś. Posiada licencje I Klasy UEFA A.

Życzymy powodzenia nowemu trenerowi w nadchodzącym sezonie.

Walne Zebranie

W środę 13 czerwca 2018r, na godzinę 18.30 przewidziane jest Walne Zebranie Sprawozdawcze.
Zapraszamy wszystkich członków klubu oraz zainteresowanych obserwatorów i kibiców.
Przedstawiony zostanie plan pracy na następny okres sprawozdawczy oraz omówione dotychczasowe działania.

Zapraszamy (członkowie klubu – obecność obowiązkowa).

W „Sokole” już wakacje …

Porażka z „Rzemieślnikiem” Pilzno 0:2. 

Po zwycięstwach nad  Wiśniową ( 2:0 – 5 maj), Sanokiem ( 2:0 – 16 maj) i „Granicą” Stubno ( 2:1 – 19 maj) zapewniliśmy sobie utrzymanie w IV lidze. Co prawda, w międzyczasie była jeszcze porażka w Dębicy ( 3:1 – 12 maj) i wydarty remis w Ropczycach ( 2:2 – 26 maj), ale nie miało to już większego znaczenia nad dalszymi losami naszej gry w obecnej klasie rozgrywkowej. W przyszłym sezonie ponownie spotykamy się na 4-ligowych boiskach.
I może dlatego w grę naszej ekipy wkradł się delikatny marazm, jakieś rozprężenie i chyba już oczekiwanie na zasłużone zakończenie sezonu. W czasie tego miesiąca zdarzyła się jeszcze kontuzja Tomka Wietechy – która trochę napsuła nerwów naszym kibicom, ale może dzięki temu Wołoszyn mógł zaliczyć udany debiut na IV-to ligowej murawie.

Pozostały jeszcze trzy kolejki.
Teraz jedziemy do Wiązownicy (środek tabeli – 03.06.2018r., godz.18.00), następnie gościmy u siebie zaprzyjaźnionego „sąsiada  zza miedzy” – „Unię” Nowa Sarzyna, a kończymy meczem z innym „Sokołem”, liderem tabeli – „Sokołem” Sieniawa, który też już właściwie zapewnił sobie awans do III ligi.

Czyli – wakacje :-))) 

Nieudany wyjazd …

   Porażka 2:1
W 80 minucie meczu strzelamy gola na 1:1, a „Wisłok” od tego momentu, z powodu czerwonej kartki traci jednego zawodnika. Gramy w 11-stu przeciwko 10-ciu i w 90 minucie tracimy bramkę na 2:1.
Porażka …

05.05.2018r., w sobotę o godz.17.00 gramy w NISKU z „Wisłokiem” Wiśniowa. ZAPRASZAMY.

„Polonia” nas nie zdobyła

Remis w Przemyślu 0:0

Aspirująca do awansu, do III ligi „Polonia” Przemyśl nie zdołała pokonać naszego „Sokoła”. Mecz zakończył się bezbramkowym podziałem punktów. Widocznie przemyski stadion „leży” naszym zawodnikom. Prawie zawsze wracamy „z tarczą” z wyjazdu do „Polonii”. Tak było i tym razem, i po środowych 3 punktach dopisujemy jeszcze jeden punkt, co pozwala nam „wylądować” w środkowej części czwartoligowej tabeli.

W środę pauzujemy („Cosmos” Nowotaniec wycofał się z rozgrywek).
W sobotę wyjazd do Strzyżowa, na potyczkę z tamtejszym „Wisłokiem”. Mecz o godz. 17.05.

Wygrana 2:0

Wygrywamy z „Piastem” 2:0

Zwycięstwo po bramkach niezawodnego Marcina Tura, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Pierwsza bramka padła w 24 minucie, po dużym zamieszaniu w polu karnym gości. Nasi piłkarze mocniej przycisnęli drużynę „Piasta”. Po wyłuskaniu futbolówki przez Tura i pięknym dośrodkowaniu „Niedziała”, bramkarz „Piasta” ratuje drużynę gości przed utratą gola (piłka lądowała już na głowie nie obstawionego Mateusza), wybijając piłkę poza linię bramkową. Jest rzut rożny. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, głową strzela Grzesiek Woźniak. Piłkę, z pustej bramki RĘKĄ wybija obrońca Tuczemp. W między czasie trzech obrońców „Piasta” próbowało nie dopuścić Grześka do główki. Zderzają się ze sobą i jeden z nich leży poza polem bramkowym, przy linii bocznej. Arbiter nie zauważa ręki i nie dyktuje rzutu karnego. Nasi zawodnicy nie tracą rezonu i jak profesjonaliści nie zaprzestają gry (nie było gwizdka – trzeba grać dalej, a nie dyskutować z arbitrem). Wybita ręką piłka trafia pod nogi Tabaki. Próbuje ją dobić do bramki. Jednak obrońca Tuczemp (tym razem już nogą ;-)) wybija ją z linii bramkowej. Dopada do niej Krystian. Oddaje do będącego w lepszej sytuacji, obróconego przodem do bramki „Niedziała”. Ten ponownie dośrodkowuje. Obrona znowu przecina dośrodkowanie. Piłka znów trafia pod nogi Krystiana. Ten strzela w prawy dolny, róg bramki „Piasta”. Jednak jego strzał ponownie odbija obrońca gości. Tym razem klatką piersiową. Ale to było za mało. Piłka trafia pod nogi dobrze ustawionego Marcina, który z pięciu metrów umieszcza ją w bramce gości. Jest 1:0 dla nas.
Drugi gol (w 86 minucie) – Marcin strzela z rzutu karnego. Jedenastka została podyktowana po ewidentnym faulu na Michale Serafinie.
Wygrywamy mecz 2:0.

Teraz wyjazd do Przemyśla (sobota, 21.04.2018r. godz 16.00).

„Przeleżeć cały mecz … „

Przegrywamy z „Izolatorem” 3:2

„Przeleżeć cały mecz …” – taka dewiza przyświecała zawodnikom „Izolatora”, gdy osiągnęli 3-bramkowe prowadzenie. Prawie każde starcie bark w bark z piłkarzem „Sokoła” kończyło się głośnym okrzykiem bólu i … około minutowym leżeniem na murawie.  Dodając do tego opieszałość bramkarza w rozpoczynaniu gry  i brak doświadczenia arbitra w utemperowaniu tego rodzaju zachowań- gracze Boguchwały skradli dobre 20 minut całego meczu.
Już na samym początku mieliśmy dwie dogodne sytuacje na objęcie prowadzenia. Niestety, temat znany, zostały one niewykorzystane. A od 12 minuty meczu w poczynania naszej ekipy  wkradła się jakaś opieszałość. Przez dobre 5 minut nie potrafiliśmy wybić piłki poza naszą połowę. Rzuty rożne były egzekwowane to z jednej, to z drugiej strony bramki „Balona”. I gdy w końcu wydawało się, że uspokoiliśmy grę – piłka wróciła pod nasze pole karne. Piłkarze gości dwoma prostymi podaniami oszukali naszą obronę i w sytuacji sam na sam Tomek musiał uznać wyższość napastnika „Izolatora”. Goście strzelili pierwszego gola. Później wypadki potoczyły się bardzo szybko. „Izolator” poszedł za ciosem, a nasza niefrasobliwość w grze trwała całe sześć minut. Niestety – po tym czasie wynik brzmiał 3:0 dla Boguchwały. I wtedy to zaczęło się leżenie …
Druga połowa to ataki naszej drużyny i dalsze „leżenie” gości. Na 3:1 bramkę strzela Marcin Tur. Było to po ładnej, szybkiej i dynamicznej akcji. Bramkarz gości z okrzykiem „Mojaaaa” … złapał tylko powietrze.  Marcin zabrał mu piłkę sprzed samych rąk i skierował ją obok zdezorientowanego golkipera do pustej bramki. Na 3:2 strzela głową Krystian (po dośrodkowaniu z rzutu rożnego). Ale niestety na wyrównanie zabrakło już czasu. Arbiter doliczył jedynie 3 minuty (a chciałbym podkreślić, doliczenie 15 minut nie byłoby żadnym wypaczeniem regulaminowego, rzeczywistego czasu gry). Goście, widać bardziej doświadczeni w ligowych zmaganiach, „WYLEŻELI” zwycięstwo do końca. 🙂

W przekroju całego meczu, Tomek Wietecha nie miał żadnych okazji, by pochwalić się swoim kunsztem. Goście, oprócz tych sześciu minut, nie stworzyli większego zagrożenia dla naszej bramki. Ale widocznie taka była ich strategia. I właściwie – prowadząc 3:0 nie mieli po co się starać. Nerwowo zaczęli grać dopiero, gdy wynik brzmiał 3:2. Inna sprawa, że my też tych akcji zagrażających bramce gości, nie stworzyliśmy za wiele.

Szkoda meczu. Remis był na wyciągnięcie ręki (a punkty uciekają).

W środę, 18 kwietnia, o godz. 16.00 gramy w Nisku z „Piastem” Tuczempy. ZAPRASZAMY !